poniedziałek, 16 lutego 2015

Moscow impulse

Moskiewski fashion week z listopada powalił mnie z nóg. Właściwie odbył się całkiem niedawno, przeszło 3 miesiące temu jednak dziwnym sposobem obejrzałam go dopiero kilka dni temu. 
Jestem w bardzo początkowej fazie tworzenia kolekcji fetyszystowskiej z winylu i skór naturalnych to znaczy zaczęłam szkicowanie. Miałam mniej więcej pomysł ale teraz jest on coraz bliżej ideału po obejrzeniu mody MFW. 
To będzie bardzo fioletowa kolekcja, zamierzam wykorzystać dużo odcieni fioletu, czyli mojej ulubionej między innymi fuksji, bakłażanowego fioletu, palonego fiołkowego, ametystu, indygo, jagodowego i dużo innych zaczynając od łagodnych, po te wpadające w szary i intensywnie nasyconych.  
Mam nadzieję, że nie będzie komplikacji przy zamawianiu winylu w tylu odcieniach.

Od Tygodni Mody, żądam innowacyjnych rozwiązań projektowych i inspiracji. Jednak kolekcje typu  najnowsza Alexander Wang(który jeszcze niedawno mi wystarczał) na wiosnę 2015 nie obfituje mimo, że wciąż podziwiam z całego serca. Przebłysków oryginalności po prostu jestem skazana szukać aż w Moskwie. Na innych wybiegach ubrania są zbyt proste i szare. Dlaczego na wybiegach ukazywane są podstawy szafy?

Adama Edelberg sprawił, że mam ochotę wykrztusić płuca z wrażenia. Ten młody chłopak naprawdę mnie zainspirował. Pracuje w Moskwie i tworzy swoją kolekcję. On jest prawdziwym talentem, jest zaledwie po 20 a już ma własną pracownię.
Jego pomysł jest bardzo kontrowersyjny i nie tak bardzo użyteczny aby włożyć te ubrania na ulicę, podoba mi się to.

Kolekcja złożona z akcesoriów skórzanych w stylu BDSM. Mieszanie miękkich materiałów z mocnymi wykończeniami stając na pograniczu sadomaso z nietypowymi pastelami, które są bardzo delikatne i szorstkie. Ten jasny look trafia w moje gusta.

















paleta barw:


Na moskiewskim FW spodobała mi się również kolekcja Natashy Drigant. Utrzymana w podobnej konwencji a jednak taka inna!!!! 'Circus' to nazwa jej kolekcji na sezon wiosenno-letni 2015. 
Ten - nie tylko zestaw ubrań, harmonijnie koegzystuje okręgi i kwadraty.
Cały kompleks jest na swój sposób 'cięty', podejście projektanta do szczegółów jest przerażająco doskonałe.
Czy to możliwe, że kolekcja odnosi się do wolności? Gdzie wszystko jest względne? Czy można to uznać za iluzję cyrku?









Co myślicie?
Miłego wieczoru.

3 komentarze:

  1. zadziwiasz mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe kracje ,ale chyba tylko na wybieg :-) haha buziaki
    Poklikasz u mnie w linki? moze obs? zacznij i daj znac:

    http://nataliazarzycka.blogspot.com/2015/02/romwe-wishlist.html

    OdpowiedzUsuń