poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Street style

Hej robaczki! Stęskniliście się? Miałam tu wrócić na wiosnę i tak się stało. Mamy już prawie maj ale dopiero właśnie teraz zrobiło się cieplutko. Wracam tu z nową, odświeżoną sobą, z energią i chęcią do życia. Może trochę złagodniałam. Zdeterminowały mnie do tego niektóre spontaniczne decyzje. 
Tyle co mogę wam powiedzieć to, że mam załatwiony staż u krawcowej ponieważ pomyślałam, że czas poprzyglądać się komuś z fachem i profesją w rękawie, nie stać w miejscu. Dlatego już w tym tygodniu chwytam za nożyczki i ruszam z pracą! Poza tym, przygotowuje się do kursu atestowanego pod okiem projektanta ale nie zdradzę kogo!! Ups. Taka mała zapowiedź.
A więc na razie objawiają mi się same pozytywne symptomy. 
Nie myślałam o czym będzie ten post, chciałam się tylko powitać ale teraz przychodzi mi do głowy coś wiosennego adekwatnego do tego co się dzieje na zewnątrz.
Dla mnie, w tym sezonie wiosennym hitem są przede wszystkim detale uzupełniające klasyczne, proste w kroju materiały.
Zwiewne, lekkie t-shirtowe sukienki do połowy ud, wiązane w pasie spódniczki, płaszcze z minimalnej grubości tkaniny, Poza tym podkolanówki!! I niekoniecznie muszą być od Prady. Sandałki na obcasie, eleganckie w szpic ale też wygodne, sportowe na randkę, na ciepłe wieczory. Wszystko ma sprawiać wrażenie łatwego noszenia nawet jeśli mamy do czynienia z dzianiną! Poliester zamieniamy na jedwab.
Jeśli chodzi o barwy to dominują odcienie szarości, palonego szarego, antracytu, stalowej szarości ale też grafitu. Biały nie wypada z tej gamy barw. Jego uniwersalność sprawiła, że trzyma się w każdym sezonie, tak jest i teraz. Czarnego nie trzeba szykować ponieważ podobnie jak biały, pasuję do każdej pory roku.
Nie będę się więcej rozpisywać bo post tak robię w biegu. Łapcie sety!

























Miłego wieczoru.

wtorek, 24 lutego 2015

Dora Abodi AW15/16

Korzystając z okazji, że w ostatnim czasie śledzę bardzo wyrazistą modę i, że już zrobiłam dziś post o włosach i makijażu postanowiłam dołożyć coś jeszcze. Idzie wiosna, za mniej niż miesiąc oficjalnie już będzie, czy tego chcemy czy nie, więc nie wiem czy będę siedziała tyle czasu przy laptopie co teraz kiedy jestem przeziębiona i nie wychodzę z pościeli. A więc nadmiar postów być może stanie się uzupełnieniem braków wiosennych. Zamiast uczyć się wykroju, szkicować, robić wymiary, planować i uczyć się angielskiego, nie mogę się odkleić od monitora i oglądam wszystkie najnowsze pokazy, których ciągle przybywa w internecie i tylko sobie myślę i fantazjuję o własnym.
Wczoraj odbył się pokaz Dora Abodi AW15/16 na londyńskim fashion weeku, który całkiem mnie doprowadził do łez i wzruszenia. Obejrzałam go kilka razy z otwartą gębą i nie chodzi tylko o projekty a o całokształt, soundtrack, aurę, fryzury, sposób poruszania się modelek, ogólny typ urody modelek, tempo, tło. Ubrania są przekonujące przez klimat na wybiegu ale patrząc na nie trzeźwo, trochę odbiegają od moich upodobań. Jednak wszystko zlało się w całość i oglądając, nie patrzyłam trzeźwo, zgaduję, że to efekt muzyki.
Zauważyłam już(nie pierwszy raz), że w sezonie idzie trend na pióra. Co oczywiście mi bardzo dogadza ponieważ uwielbiam ten motyw a nawet zaprojektowałam płaszcz w takim deseniu.
Dorzucam filmik, który opublikowała Sadie Pinn na swoim facebooku. Polecam oglądanie w jakości hd, wtedy czuć i widać klimat przejrzyście.




























Miłego wieczoru.