piątek, 21 listopada 2014

aristocratic label

Po długiej nieobecności przychodzę natchniona z nowym postem. Dzisiejszej nocy zaprezentuję nieco arystokratyczny look. Christian Lacroix, Jean Paul Gaultier, Valentino, Armani Privé .... ale również niektóre pokazy Givenchy czy Diora.


Christian Lacroix shows można nazwać scenicznymi pokazami, które przepchane są stylem barokowym a jego kreacje są jednym słowem- nie dla każdej grupy społecznej. Paletą barw są jasne odcienie (tym razem, zielone jabłko, żywy różowy, błękit granat i nasycona czerwień królewska), Modelki - czy może anioły, ze względu na to, że pokaz naprawdę powinien być do tego uprawniony- pokazały się w najbardziej ekstrawaganckich i skomplikowanych strojach: połyskujące, wymierzone w talii, koronki, hafty, halki, tiule i mega dużo brylantowych zdobień, welonów i girland z kwiatów. Jednak to co najbardziej chwyciło mnie za serce to ogromne koczyki i włosy arystokratki- Aww!!!!

Giorgio Armani udowodnił, że elegancję ma opanowaną do perfekcji. Między ciemną paletę wcisnął intensywną czerwień, i biel. Przeważa w jego projektach pianka, starannie spreparowane futra, tiul, siatka oczywiście i wielowarstwowe halki. Armani dostarcza niesamowitą dawkę luksusu, którego oczekuje się od tej marki. Lakierowane, geometryczne kształty przyciąga uwagę najlepiej jak to możliwe.

Głównym elementem tych pokazów jest ogromne połacie siatki wokół głowy i tułowia co zdecydowanie zakrywa sylwetki, tworząc aurę tajemnicy. 

Jean Paul Gaultier wyjaśnił, że ktoś użył użył metafory 'Life is a butterfly' i dał mu pozornie prosty pomysł, aby stworzyć kolekcję, która zostanie interpretowana jako skrzydlate piękno. Gaultier nazwał swoje dziewczyny 'Papillons de Paris'.
Jak dla mnie zatrzepotał i rozwinął przede wszystkim swoja skrzydła. 
Suknie z rozszerzającą się lamówką zostały uszyte z delikatnej organzy, które miały przypominać siatki na motyle.


Kolejność zdjęć przypadkowa.












































Na koniec kilka templates:






Jak wrażenia?
Podoba wam się taki arystokratyczny look?


Miłej nocy.







piątek, 14 listopada 2014

deep-sea hair: freshness in another edition part 2

Tej jakże miłej nocy specjalnie dla was post o włosach, które wpadły mi w oko. Czyli drugi już taki post. Tym razem o włosach perfekcyjnie zrobionych, można powiedzieć przesadnie, bez żadnych zarzutów, jednak przede wszystkim o ciemnych, hebanowych, nie wykluczam brązu.
Określenie 'ciemne włosy' obejmuje całą gamę odcieni i wiele możliwości.
Jednak największą słabość mam do zimnych odcieni, najbardziej typu granat czy czarna głębia oceanu.
Niski czy wysoki kucyk lub kilka kucyków, rozpuszczone proste, fale lub lekko natapirowane- ciemne włosy prezentują się konkretnie. 

Czy włosy są naturalnie tłuste czy suche i łamliwe, czy jest to gruby i silny włos czy cienki i delikatny- istnieją produkty, aby go zadowolić.
Należy uzyskać dobre cięcie, kupić specjalny szampon, i dobrze 'traktować' swoje włosy nadając im świeżego wyglądu....
Należy używać produktów organicznych i unikać produktów z olejów mineralnych. Naturalne olejki, takie jak olejek migdałowy, olejek kokosowy i jojoba są znacznie lepsze.


Wybrane zdjęcia (kolejność przypadkowa):

(Fryzura nr 1 cholernie mi się podoba)



(Ta również)



















Miłej nocy.