Sakralna rewia mody jest moją inspiracją. A więc jest to coś bardzo mi bliskiego. Co to jest sakralna rewia mody? Są to pokazy najlepszych projektantów, które skłaniają mnie do własnej samorealizacji. Uciekam od nostalgii, która mogłabym mnie znudzić. Należy znaleźć inspiracje p-r-e-c-y-z-y-j-n-i-e dostosowane do siebie.
Imponuje mi ponadczasowość. Ale zdarza mi się przeglądać dobre katalogi.
Zachowując wszystkie maniery inspiracyjne mogę być całkiem pewna, że moje stroje będą bardzo dobre i same staną się inspiracją dla innych.
W modzie jestem dla siebie bardzo surowa i konsekwentna. Kiedy przeglądam strony moich ulubionych sklepów, nigdy nie mam wątpliwości, czy to dla mnie.
Istnieje kilka wymiarów, z których wyciągam inspiracje. Taki słój, do którego mogę zawsze sięgnąć, szukając czegoś dla siebie.
Możecie się zastanawiać skąd wzięły się wyznaczniki mojego stylu GANG GIRL. Otóż nie jest to kwestia incydentalna jak u większości smarkul a ma dla mnie swoje znaczenie.
Gang to grupa ludzi, przekonana o swoim terytorium i używania go do zarabiania pieniędzy poprzez nielegalne działalności(tj. przestępstwa).
Najwięcej wokół nas jest brutalności, syfu i nienawiści.
Niezadowoleni i zepchnięci na margines młodociani ludzie tworzą gangi. Sięgają między innymi po nóż i pistolet.
Moda jest zwierciadłem tego w czym żyjemy a więc problemy społeczne również wpływają na nią w dużej mierze dlatego podstawowym wymiarem mody jest dla mnie właśnie kultura gangu.
To coś pięknego, że odnalazłam w tym siebie. Co nie oznacza, że jestem gangsterką czy należę do gangu. Błędne myślenie. Gang jest wyłącznie moją inspiracją.
Członkowie gangów noszą konkretne artykuły aby się zidentyfikować, symptom grupy. Mogą to być chusty, kominiarki, kapelusze lub tatuaże związane ze swoistą symboliką.
Słyszeliście na przykład, że w Los Angeles, świeżo wytatuowane łzy oznaczają przyjazd młodego członka gangu do więzienia?
Słyszał ktoś z was, że polski gang tatuował swoje prostytutki?
Takie etykiety pomagają członkom gangu zyskać uznanie w swojej grupie.
Inspirujący jest też makijaż oczu i ciemne szminki, paznokcie pomalowane na określony kolor i konkretne fryzury (takie jak ogolone głowy, siatki do włosów, wałki).
Jeden z moich projektów, który zrealizuje w (nie)dalekiej przyszłości opierał się będzie w 100% na kulturze gangu. Wizję już oczywiście mam ale to jest tajemnica.
Istnieją też inne wymiary moich inspiracji.
Fetysz. Otóż, fetysz stal się ogromną tendencją na wybiegach w ostatnich latach. Poręczne kajdanki i perwersyjne buty? Kto by pomyślał, że byłoby to możliwe!
Guma i lateks noszone przez damę o wyprostowanej sylwetce, w skórzanych rękawiczkach pvc na wybiegu to nie taki już rzadki widok.
Inspirują mnie drastyczne, pełnego wynaturzenia pokazy ale skromny fetysz, z pozoru niewinny to również dobry szlif.
Givenchy, Mugler, Aleksander McQueen i Louis Vuitton pokazują nam wszystkim, jak powinno się to odbywać. Przypomnijmy Moss z odpalonym papierosem. Lub Natasha Poly z kajdankami, bezwstydną zakonnicą? Perfekcyjne.
Inspiracji szukam również w ludziach. Przykład? Amy Winehouse. Na jej cześć została stworzona kolekcja Spring 2012 Couture przez Jean Paul Gaultier. Jak sam Gaultier wypowiada się o Amy:
"[Amy's] look was fabulous, fantastic — it was unique. Usually, actresses and singers need fashion advice. She naturally had the right make-up, the right earrings — it was truly a style. She didn't just pick up one part of that look. And I love her voice, I love everything about her."
Amy była osobą fizyczną, zimną. Brakowało jej troski o swoje potrzeby. Miała problemy z przemocą, zaniedbaniem. Pełna negatywnych marzeń stała się ofiarą. Jednak nie można nic zarzucić jej ekspresji siebie. Dlatego będę ją podziwiać zawsze. Jest moją inspiracją.
Jedną z wielu moich inspiracji jest natura. Jako pojęcie względne. 'Naturalny' wygląd czyli to czym natura obdarzyła jak i natura sama w sobie, w zasięgu żywiołu.
Bardzo lubię nagość na wybiegach.
I futra zwierzęce.
Przepraszam wszystkich ekologów. Nie podpiszę petycji przeciw produkcji futer naturalnych.
Dziękuję.
Inspiracją są dla mnie również odcienie różu. Od liliowego, przez magentę, rubin, eozynę do fioletu.
Róż na wybiegu dąży do ekspresji delikatności, subtelności i wdzięku. Kojarzy się też z niewinnością. W logo i materiałach służy podkreśleniu dziewczęcości czyli również pewnego rodzaju świeżości. Często wykorzystywany w logo firm, których klientkami są duże dziewczynki (np logo Victoria's Secret, Moschino). Różowy jest też wykorzystywany w wielu kampaniach.
Przechodząc po gamie do fioletu znaczy luksus, elegancję, przepych, wspaniałość, ceremoniał(szaty biskupie). Rzadko występujący w naturze, uważany jest za symbol ekstrawagancji i próżności.
Mężczyźni zdecydowanie go unikają.
Miłej nocy.





1.jpg)





















.jpg)

.jpg)






















































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz